Początek grudnia to rok rocznie okres, oznaczający, z jednej strony atmosferę oczekiwania wśród dzieci, z drugiej – nerwowe zakupy mikołajkowe ich rodziców. Z pewnością w wyborze odpowiedniego prezentu, szczególnie dla najmłodszych nie pomaga tłok i gwar panujący w galeriach handlowych, kiedy to wszyscy odkładają przedświąteczne sprawunki na ostatnią chwilę. Dlatego też warto nieco wcześniej zapoznać się z ofertami sklepów, także internetowych, aby uniknąć stresów i przede wszystkim dokonać słusznego wyboru.
Cóż zatem nasza pociecha mogłaby dostać od Mikołaja? Starym sprawdzonym sposobem “tajnego wywiadu” jest popularny zwyczaj pisywania dziecięcych listów do Świętego. Własnoręcznie przez dziecko sporządzona lista często może okazać się pomocną, należy jednak liczyć się z tym, iż niektórych oczekiwań nie będziemy w stanie spełnić. ot z przyziemnych względów materialnych. Rozwiązaniem dla bardzo ambitnych dziecięcych pomysłów może zatem być mniej kosztowny odpowiednik wymarzonego prezentu lub jego substytut. Musimy jednakże mieć pewność, iż dziecko nie będzie rozczarowane innym podarkiem niż ten, o który prosiło Świętego Mikołaja.
Ale są także takie dzieci, które mają niewygórowane potrzeby. Małym odkrywcom i poszukiwaczom wiedzy warto zatem zakupić coś, co wzbogaci i poszerzy ich zainteresowania. Dobrym przykładem mogą tutaj być wszelkie “pomoce naukowe”, takie jak teleskopy i lunety, połączone dodatkowo z doborem dobrej klasy map nieba. Po otrzymaniu takiego prezentu nasze dziecko z pewnością będzie chciało nauczyć się jego obsługi, zainteresowane możliwościami, jakiemu oferuje. Mali biolodzy i chemicy z pewnością ucieszą się także z podstawowego mikroskopu z przykładowymi próbkami do oglądania pod powiększeniem. Należy dodać, że taki sprzęt nie jest wcale bardzo drogi, bowiem ceny wahają się tutaj w granicach około 300 złotych.
Podobnie zestawy modelarskie to zawsze dobry wybór. Nauczy on naszą pociechę przede wszystkim cierpliwości ale też dokładności i staranności. Umiejętności wyniesione z obsługi mikołajkowego prezentu powinny bowiem przydać się dziecku w jego dalszym rozwoju i edukacji. Podarunek powinien przecież nie tylko cieszyć ale wnosić istotny wkład w życie młodej osoby. Wartość merytoryczna prezentu uczyni go z pewnością niezapomnianym ale i przydatnym, rozwijającym osobowość i pogłębiającym wiedzę.
Jeśli jednak nasze dziecko nie wykazuje sprecyzowanych pasji, możemy zainwestować w jakąś ciekawą zabawkę lub grę, która, podobnie jak teleskop czy mikroskop rozwinie jego zdolności manualne i percepcję. Zrezygnujmy na tę okazję z typowych gier komputerowych. Nie chcemy przecież, aby pociecha spędziła Święta Bożego Narodzenia przed komputerem, usiłując przejść następny poziom w drastycznej i brutalnej grze. O wiele lepiej będzie postawić na przykład na zapewnienie dziecku atrakcyjnego wypoczynku zimowego w którymś c polskich kurortów lub zafundowanie mu jako prezentu nauki jazdy na nartach. W ten sposób połączymy przyjemne z pożytecznym, a nasz prezent nie będzie kolejną, zwyczajną bombonierką czy niechcianym wełnianym swetrem.